winne wtorki


 Blogi Winnych Wtorków:



nr 7 - 05.07.2011

Vinarstvi Baloun – Vetlinske Zelene 2009  Morawy
Postanowiłam po raz drugi zmierzyć się z tą butelką – niegdyś mnie pozytywnie zaskoczyła niuansem wapiennym. Poszłam, więc do Winomana i po chwili wyszłam z rzeczoną butelką pod pachą:)  Aromatów mineralnych już się nie doszukałam, za to wino oferuje czysty zdrowy owoc  - gruszkę, brzoskwinię w zalewie, białe winogrono, usta adekwatnie w słodyczy, pełne, z soczystym owocem. Dla mnie brak kwasowości, ale jako orędowniczce kwasu, prawie wszystkie wina maja dla mnie za mało kwasowości.  Pozostawiając obok moje winne upodobania, ten Veltliner przyjemnie się sączy, jest winem niezwykle poprawnym  ( proszę jednak nie mylić z nudą). Dla tych, którzy szukają butelek mniej kwasowych, butelka wręcz idealna (również ze względu na cenę).


Kupione: Winoman , ul.Św.Tomasza 7
Cena: 35 zł















nr 6
Mocavero "Pietrafitta" IGT Salento 2009, Primitivo, Włochy

21.06.2011
nr 6



Truskawkowy kolor, intensywny mocno owocowy nos (porzeczka, jeżyna) z nutą ostrej przyprawy, cappucino, eukalipusu/anyżu. Usta soczyste, owocowe, z delikatną dobrze wtopioną taniną i całkiem sporą orzeźwiającą kwasowością na finiszu. Średnia długość. 
Wino proste, bez niuansów, arcypijalne, łatwe. Spodziewałam się braku jakiekolwiek kwasowości, a przy 14% alkoholu w schłodzonym mocno winie pojawia się całkiem niezła kwasowość. Duży plus dla równowagi.

Kupione: La Wina ( Kraków, ul. Asnyka 7)

Importer:Vini e Affini

Cena: ok. 36 zł.( i tu należy się wyjaśnienie: nie znalazłam w Krakowie droższego Primitivo!, ewent. Centrum Wina, ale przypuszczałam, że będzie obstawione).


nr 5
Thummerer – Forras Egri Cuvee 2009
Cóż, zawartość butelki wylądowała w zlewie.  Doszukała się w końcu jakiegoś owocu, ale mocno schowany pod woskiem, masłem…   w ustach nawet nie ma co się rozjeżdżać, bo nic w nic nie ma, lekka kwaskowatość. I do tego ta cena rozjechała tę butelkę do końca – 35 zł.
Lajos Gal – Egri Bikaver 2007
Może ciut lepiej tu niż w poprzednim winie, niemniej ponad połowa degustujących blogerów  wylosowało butelki  korkowe.  Ja miałam nieco więcej szczęścia . I tak: ziemisto-korzenny bukiet, pod spodem malina/truskawka,  nuta warzywna,  usta bez polotu, płaskie, matowe.  I cena – 40 zł, również pogrążyło to wino w otchłani, której trzeba się strzec!
Wybór Kuby z Kontretykiety i mój – kierowaliśmy się winiarzami, którzy dla nas byli pewni. Jednak wina te są dostępne w Almie, a selekcjonowane są dla Krakowskiego Kredensu… selekcja – jaki piękny termin, odważę się raczej powiedzieć, że do na półkę trafiają jakieś zlewki…, których nie ma jak wcisnąć innemu zdezorientowanemu klientowi.  

nr 4 - opuszczony

Markus Molitor Weingut, Zeltinger Himmelreich Kabinett Riesling 2009, Mozela, Niemcy
03.05.2011
nr 3 
Jasny słomkowy kolor z zielonym refleksem - niebagatelnie prezentuje się w kieliszku! Bogaty nos i dużo się w nim działo - od miodowej do mineralno-chemiczno-woskowej nuty, na próżno szukać na początku owocu. Po jakimś czasie pod woalem kwiatowym pojawił się grejpfrut, ananas, brzoskwinia - w słodkiej zalewie. na podniebieniu słodki atak, za słodki, zrównoważony kwasowym napięciem na finiszu. Niezła budowa - oleiste, geste i długie.
Słodycz to nie moja bajka, ale mozelskim rieslingom nie jestem w stanie się oprzeć - żadnym:) Zdecydowany + dla wszystkich mozelskich rieslingów i dla Molitora Kabinetta 2009!

Kupione: Winkolekcja
Importer: Winkolekcja
Cena: ok. 65 zł.


Mullygrubber, Semillon/Chardonnay 2010, Australia
19.04.2011
nr 2

Landrynkowy owoc i kiepska guma do żucia, usta bez werwy, alkohol niewtopiony, za dużo słodyczy, po prostu niedobry sok z alkoholem, 
(wybrane z kilku proponowanych win ze względu na dostępność tej etykiety dla wszystkich blogerów Winnych Wtorków).


Kupione: E.Lecrerc (Ursynów), dostępne również   na www.sklep-ballantines.pl/
Importer: Tudor House (?)
Cena: ok. 30 zł.


McGuigan Estate, Shiraz 2009, South Australia
05.04.1011

nr 1

Dżemowy słodki nos, średnia budowa, kwasowość mnie ucieszyła z echem wiśni, ale nic poza tym. Wino bez charakteru, nijakie, a do tego jeszcze za drogie. Miał być full-bodied shiraz, ale coś nie wyszło. Co tu się rozpisywać...


Kupione: Alma
Importer: TIM
Cena: 50 zeta!!!!




0 komentarze: